O Chojnowie w cztery oczy - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



O Chojnowie w cztery oczy



Niespełna 30 obywateli Chojnowa uczestniczyło w zorganizowanym przez Radę Miejską w Chojnowie spotkaniu z mieszkańcami, pod hasłem "Porozmawiajmy o Chojnowie".
Spotkanie, które odbyło się 18 czerwca w Domu Chemika zainicjowali radni i sami mieszkańcy.
Problemów w mieście jest wiele. Główny jednak, jaki nurtuje naszych mieszkańców, to pogotowie. Wbrew zapewnieniom dyrektora pogotowia Andrzeja Hapa, który jeszcze kilka miesięcy temu, podczas sesji mówił, że w Chojnowie nie będzie problemu z karetkami i pomocą lekarską, dziś wiemy, że rzeczywistość znacznie odbiega od obietnic pana dyrektora. Rada, wspólnie z burmistrzem wykorzystują wszelkie możliwe środki, monitując np. do władz wojewódzkich, aby przywrócić ambulatorium i zwiększyć liczbę godzin dyżurów karetek. Nie jest to jednak łatwe. Pogotowie rządzi się własnymi prawami, które niewiele mają wspólnego z potrzebami społecznymi. Ekonomia zdaje się dominować nad zdrowiem i życiem człowieka.
Równie ważnym zagadnieniem, według uczestników spotkania, jest budownictwo socjalne. Radni opracowują projekt tego typu budownictwa, władze miasta szukają nieruchomości, które niewielkim kosztem możnaby przekształcić na kilka mieszkań zastępczych. Na wszystko jednak potrzebne są pieniądze. A tych w kasie miejskiej brak.
Podejmowano także temat bezpieczeństwa w mieście. Mieszkaniec ul. Kolejowej, w imieniu tamtejszej społeczności, mówił o uciążliwości sąsiedztwa sklepu monopolowego. Proponował ograniczenia w sprzedaży alkoholu i zwiększenie policyjnej kontroli w tych okolicach.
      Ten problem ma w części rozwiązać monitoring. Burmistrz zapewnił także, że na naszych ulicach pojawiać się będzie więcej patroli. Policjantów chojnowskich, dzięki porozumieniu z Komendą w Legnicy, wspierać będą funkcjonariusze z Legnicy.
Problem śmieci, który mógłby się wydawać problemem błahym, okazuje się sprawą ogólnopolską. Jedna z mieszkanek skarżyła się, że do kontenera przy jej bloku, nagminnie wrzucane są odpady z pobliskich domków jednorodzinnych, apteki i okolicznych sklepów.
- Zdarza się także, że podjeżdża samochód i z bagażnika wyrzucane są śmieci zbierane chyba przez cały tydzień. Dlaczego moja rodzina ma płacić za czyjeś odpady? Bardzo mnie to irytuje.
Nawet jeśli właściciele pryawtnych posesji mają umowy podpisane na wywóz nieczystości, płacą niewielkie kwoty, korzystając z pojemników osiedlowych bądź komunalnych. I tak na dobrą sprawę nie ma na to rady. Poddenerwowani lokatorzy bloków wielorodzinnych mogą tylko liczyć na uczciwość swoich sąsiadów.
Mieszkańcy pytali o oczyszczalnię, o przejęte za podatki nieruchomości i o zbywany przez miasto majątek, mówiono także o braku współpracy z gminą i powiatem.
Mimo, iż spotkanie zorganizowała Rada Miejska, na większość pytań odpowiadał burmistrz Jan Serkies.
- Jesteśmy bardzo pracowitą Radą - wyjaśniała przewodnicząca Joanna Katarzyn Dziedzic.
-Ale jesteśmy tylko organem uchwałodawczym i mamy bardzo ograniczone kompetencje.
Czy mieszkańcy wyszli ze spotkania usatysfakcjonowani? Kolejne retoryczne pytanie.


Redakcja
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama