Bal przyjaciół - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



Bal przyjaciół





Mówi się, że cukrzyca, to choroba społeczna, przewlekła, uciążliwa i nieuleczalna. Czy w takim razie diabetyk, to ktoś załamany, schorowany i wymagający współczucia. Nic bardziej mylnego.
Członkowie chojnowskiego związku diabetyków dali tego dowód podczas kolejnego już balu zorganizowanego "przez nich dla nich". Pretekstem zabawy był obchodzony 14 listopada Światowy Dzień Chorych na Cukrzycę i oczywiście Andrzejki, ale chojnowscy diabetycy tak naprawdę, nie potrzebują pretekstu, żeby spotkać się w swoim gronie.
- Związek diabetyków istnieje w naszym mieście około 30 lat - mówi obecna prezes Stefania Wolska. - Najpierw było to stowarzyszenie katolickie, a od 1989 roku działamy jako związek. Każdego roku przybywa członków i z roku na rok obniża się wiek chorych na cukrzycę. To trochę przygnębiające, ale z drugiej strony, ujmując to bardziej optymistycznie, można przyjąć, że poszerza nam się "diabetyczna rodzina".
Rzeczywiście, u diabetyków jak w rodzinie. Każdy kto zgłasza się tu pierwszy raz, zazwyczaj przychodzi załamany niedawno postawioną diagnozą, martwi się jak będzie wyglądało jego życie... Już po kilku minutach rozmowy jego spojrzenie na "cukrzycowy" świat zmienia się i napełnia optymizmem.
- Na tym polega rola naszego związku - wspierać, pomagać, tłumaczyć i wyjaśniać, że cukrzyk to normalny człowiek, w życiu którego, tak naprawdę, zmienia się niewiele - wyjaśnia S. Wolska. - Przestrzegając pewnych zasad, dbając o siebie, prowadzi się normalny aktywny tryb życia. Ale nasza działalność, to nie tylko wsparcie duchowe. W miarę naszych możliwości pomagamy rzeczowo i finansowo, pomagamy w kontaktach ze specjalistami.
Na balu czuło się tę rodzinną, przyjazną atmosferę. Bawili się i młodzi i nieco starsi. Zabawa w kółeczku, kilkudziesięcioosobowy pociąg, pląsy w parach i solo, to składowe balu, na którym bawili się członkowie związku ich przyjaciele i zaproszeni gości.



Emilia Grześkowiak
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

Komentarze
TytułdataAutor
kDWCjKpuzsL22014-03-05xuTL3mHXk2u
9ktS5vMHrg2014-02-11nU41tCUuMtU
Cf7xXDqrjh2013-09-11FC4R8pD7u3X

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama