Żadnego pożytku – tylko szkody - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



Żadnego pożytku – tylko szkody




Każdego roku wraz z nadejściem wiosny rozpoczyna się sezon na wypalanie traw.
Na łąkach, nieużytkach, w przydrożnych rowach i na miedzach pojawiają się niszczące płomienie wzniecane ręką bezmyślnych podpalaczy.
Że ziemia się wyjaławia, a nie użyźnia i że nie jest to żaden sposób odnawiania gleby wielokrotnie wypowiadali się naukowcy, przyrodnicy i ekolodzy.


Palą się żywcem
Wypalanie traw przynosi niepowetowane straty w środowisku przyrodniczym. Wysoka temperatura powstająca podczas wypalania powoduje nadmierne nagrzewanie się górnych warstw gleby, z czym wiąże się dezaktywizacja biologiczna. Giną liczne drobnoustroje glebowe uczestniczące w procesie rozkładu i mineralizacji materii organicznej. Wiele zwierząt, nie mając możliwości ucieczki pali się żywcem. Zniszczeniu ulegają tzw. naturalne miodowniki dla pszczół. Giną owady i ich formy przetrwalnikowe, ptaki, ich gniazda i lęgi, żaby, ślimaki, a także mieszkańcy podziemnych nor: krety, nornice oraz inne zwierzęta. Podpalanie wyschniętych traw to najgorszy pomysł na "zagospodarowanie" terenu. Jego skutkiem jest spadek plonowania traw aż o 30%.
Wypalanie traw pozbawia glebę możliwości wzbogacania w materię organiczną i oczyszczania z herbicydów i pestycydów, do atmosfery emitowane są szkodliwe dymy. Jest to zjawisko niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i środowiska naturalnego.

Giną też ludzie
Wypalanie traw często kończy się niekontrolowanym rozprzestrzenianiem ognia. Chociaż po zimie gleba jest wilgotna, to wyschnięte trawy w połączeniu ze zmiennymi wiatrami powodują, że ogień dociera nieraz, wbrew intencjom podpalaczy, do zabudowań gospodarskich i obszarów leśnych.
Corocznie w trakcie takich pożarów ginie od kilku do kilkunastu osób. Gęsty dym ścielący się na drogach ogranicza widoczność, stając się przyczyną kolizji i wypadków samochodowych.

Prawo tego zabrania
Wypalanie traw jest prawnie zabronione przez art. 45 ustawy z dnia 16 października 1991 r., o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 114 poz. 492). Zabrania on wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin.
Naruszenie tego przepisu stanowi wykroczenie przewidziane w art. 59 ustawy o ochronie przyrody, zagrożone karą aresztu lub grzywny. Dla przypisana sprawcy odpowiedzialności wystarczy udowodnienie, że wypalanie pozostałości roślinnych nastąpiło w jednym z powyższych miejsc.
Odpowiedzialność za to wykroczenie następuje niezależnie od tego, czy sprawcy można zarzucić nieostrożne obchodzenie się z ogniem, czy nie. Jest to bowiem wykroczenie "przyrodnicze", a nie "pożarowe". Jeżeli jednak następstwem zachowania się sprawcy było spowodowanie pożaru, sprawca odpowie także za przestępstwo: z art. 163 k.k. - jeżeli wypalanie roślinności pociągnęło za sobą groźny pożar, a z art. 164 k.k., jeżeli wypalanie roślinności pociągnęło za sobą bezpośrednie niebezpieczeństwo takiego pożaru.

Przekonanie o słuszności i dobrodziejstwie wypalania wciąż pokutuje. Ile trzeba lat żeby zrozumieć, że to działanie przynosi tylko szkodę – żadnego pożytku.
Zanim obecne dzieci, które są bardziej świadome ekologicznych zagrożeń, dorosną może okazać się, że jest już za późno…


Emilia Grześkowiak
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

Komentarze
TytułdataAutor
2sTyZGwSy1by2014-02-11atwkT3S0k8g
HAqyXYnIeH2013-09-11KDqDnppGeNk

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama