Piękna i bohater - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



Piękna i bohater



Pięćdziesiąt lat związku tylko wzmocniło ich uczucia. Są szczęśliwi, radośni i kochają się jak wtedy, gdy…

 

Poznali się w zakładzie pracy - w Dolzamecie. Majster przeniósł młodziutką Zofię na maszynę w hali, gdzie pracował Henryk.

On natychmiast zwrócił na nią uwagę, ona widziała w nim jednego z wielu pracowników. Kiedy w maszynie zerwał się pasek, Henio natychmiast znalazł się przy Zosi i zaoferował pomoc - to było ich pierwsze bliskie spotkanie.

Wkrótce los sprawił, że Zofia przekonała się, że ów młodzieniec jest nie tylko zręcznym mechanikiem.

Od chwili poznania zakochany chłopak, każdego ranka przechodził obok domu ukochanej z nadzieją kolejnego spotkania. Pewnego dnia poczuł woń gazu ulatniającego się z małego lufcika jej okna. Bez namysłu wszedł do mieszkania i upewnił się, że jego luba jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie - gaz ulatywał z uszkodzonej kuchenki, a nieświadoma Zosia spała nieopodal. Rycerski Henryk zabezpieczył urządzenie, otworzył okna, a oszołomioną białogłowę natychmiast zabrał do lekarza. Było oczywiste, że odważny, opiekuńczy i wrażliwy Henryk zasłużył na rękę pięknej Zofii.

Ta historia jak bajka o Kopciuszku, Królewnie Śnieżce, czy Pięknej i Bestii zakończyła się happy end'em - bohaterowie stanęli na ślubnym kobiercu.

Pół wieku później, kolejny raz, patrząc sobie w oczy, wyrazili podziękowanie za miłość, opiekę i wsparcie.

19 stycznia Państwo Zofia i Henryk Bielińscy zostali uhonorowani Złotym Medalem za długoletnie pożycie małżeńskie, który w imieniu prezydenta RP wręczył jubilatom burmistrz Jan Serkies.

- Symbolem Waszej jedności jest obrączka ślubna, którą przed 50 laty włożyliście sobie na dłonie. Jest ona ze szlachetnego kruszcu i nie ma ani początku, ani końca, tak jak Wasze życie dostojne i trwałe - powiedziała Leokadia Szkolnik, kierownik USC składając jednocześnie jubilatom serdeczne gratulacje i życzenia kolejnych jubileuszy.

Pięćdziesiąt lat małżeństwa było, jak mówią, najwspanialszym okresem w ich życiu. Scalała ich troska, najpierw o siebie, potem o dwójkę dzieci, optymizm i świadomość nieustającej miłości…

Zapytani o receptę na tak wspaniałe, długotrwałe pożycie, zgodnie odpowiadają - szacunek, radość i wiara w przychylność Boga.

 



Emilia Grześkowiak
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama