Nadal twórczy - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



Nadal twórczy



W tym roku mija 45 lata od dnia, kiedy po raz pierwszy sięgnął po gitarę...

Dziś jest znanym na terenie Chojnowa (i nie tylko) muzykiem, kompozytorem, instrumentalistą i wokalistą.

Chojnowianie z pewnością pamiętają go z licznych występów na lokalnej scenie.

Z Jurandem Kowalskim rozmowę przeprowadził Jerzy Józefowicz.

 

J.J.: Pamiętasz, jaki był początek tej wielkiej muzycznej pasji?

 

J.K.: Już w szkole podstawowej zacząłem wykazywać zainteresowania muzyczne.

Kiedy ukończyłem 14 lat mama kupiła mi gitarę. Pierwsze dźwięki pomagał mi składać w melodie Cvetko - kolega mojego brata (szerokość: 375 / wysokość: 281)pochodzenia greckiego. Pamiętam jak z zapałem ćwiczyłem znaną kowbojską piosenkę z filmu „Rio Bravo".

Kolejne utwory „chwytałem" wzorem słynnego sienkiewiczowskiego Janka Muzykanta. I jako taki podsłuchiwałem zespoły muzyczne, które w tym czasie już prezentowały się na terenie miasta – po prostu uczyłem się od nich. I taki był początek.

Mając lat 16 zacząłem tworzyć. Pierwsza moja kompozycja zatytułowana została „Zagubiona miłość", kolejne to: „Jak powstał świat", „Niepotrzebny żal" oraz „Zapomnieć chcę, jak ty".

 

J.J.: Teksty, wydaje się, typowe dla nastolatka. Potem przyszedł czas na szkołę muzyczną...?

 

J.K.: Tak. Szkołę Muzyczną I i II stopnia w Legnicy rozpocząłem mając 17 lat. Uczyłem się w klasie trąbki prof. Adama Wajdy i kontrabasu prof. Andrzeja Galika. Ze względu na sytuację rodzinną i nienajlepszy stan mojego zdrowia, zmuszony byłem przerwać naukę.

Potem przyszły lata dorosłe... Wiadomo - praca, dom rodzina... W międzyczasie zostałem ojcem dwóch wspaniałych córek, Ali i Kasi, które odziedziczyły talent muzyczny po tatusiu. Uczęszczały, podobnie, jak ja, do legnickiej Szkoły Muzycznej w klasie fortepianu i wokalu. Często wspólnie muzykowaliśmy. W chwilach wolnych tworzyłem i komponowałem własne piosenki.

W roku 1971 wraz z kilkoma kolegami stworzyliśmy zespół muzyczny o nazwie „To My". Występowaliśmy na lokalnych przeglądach muzycznych, zarówno w Chojnowie, jak i poza granicami naszego miasta. Naszym sukcesem w tym okresie było zajęcie pierwszego miejsca w przeglądzie piosenki big-beatowej. Nagrodą był Puchar Dyrektora Fabryki Maszyn Rolniczych (późniejszego „Agrometu-Dolzmetu") za mój utwór „Zagubiona miłość". Były kolejne sukcesy w skali regionalnej, m.in. w Lubinie i Złotoryi.

 

J.J.: Działałeś wówczas (obok pracy zawodowej) jako instruktor muzyczny?

 

J.K.: Przez szereg lat półetatowo pracowałem w Miejskim Domu Kultury w Chojnowie, ucząc dzieci i młodzież gry na różnych instrumentach. Uczyłem także wokalu. Równocześnie występowałem w Legnicy, Karpaczu, Lubinie i Polkowicach, grając w nocnych lokalach. I tak mijały lata...

 

J.J: A obecnie...?

 

 J.K.: ...jestem założycielem zespołu FAKT, działającego przy Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Chojnowie. Jako zespół gramy własną muzykę, którą prezentujemy w trakcie często organizowanych w mieście lokalnych imprez i festynów.

 

 J.J: Od czasu kiedy sięgnąłeś po swój pierwszy instrument minęło ponad czterdzieści lat.

 

(szerokość: 375 / wysokość: 379)J.K.: Tak, w tym miesiącu obchodzę 45 rocznicę mojej twórczości. W sumie stworzyłem ponad 80 utworów i tekstów do nich. Piszę muzykę w różnych stylach: pop, country, reggae, rock, rock and roll itp. Moim marzeniem było wydanie autorskiej płyty i udało się właśnie na tegoroczny jubileusz. Krążek pod tytułem „To co czuję" zawiera 22 piosenki pochodzące z różnych okresów mojej twórczości. Płyta powstała przy współpracy moich kolegów, którym, przy okazji, składam serdeczne podziękowanie.

 

J.J.: A jakie plany na najbliższą przyszłość?

 

J.K.: Ciągle jestem w trakcie pisania nowych utworów. Stale też nasuwają się nowe pomysły kolejnych piosenek. Ktoś nazwał mnie kiedyś „wulkanem pomysłów". Pomimo więc, że już jestem nieco zmęczony, a i siły już nie te – często jeszcze budzi się we mnie wena, ciągle jeszcze tworzę nową muzykę.

Bardzo chciałbym, by znalazł się ktoś, kto pomógłby mi w wydaniu kolejnej płyty. Nie chodzi o „tworzenie do szuflady", ale udostępnianie rzeszom słuchaczy nowych utworów, które wzruszają i trafiają do wszystkich dusz ludzi kochających muzykę.

 

J.J.: Życzę zatem powodzenia, dziękuję za rozmowę.

 



j.j.
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

TytułdataAutor
WIELKI DAR I TALENT2011-08-28 22:12:32Szymon
jest Pan bez wątpienia wspaniałym, genialnym muzykiem, obdarzonym darem muzyki, ale również dobrym człowiekiem. Pańskie piosenki wzruszają serce do głębi, a same teksty są takie prawdziwe i życiowe. Życzę wszystkiego najlepszego oraz dużo zdrowia w tworzeniu nowych utworów

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama